czwartek, 25 kwietnia 2013

Od Lucy


Wyszłam z domu po długiej ulewie,szłam po słonecznej stronie chodnika.Ludzie mijali mnie ze wszystkich stron.Trudno było powstrzymać się od tego by kogoś nie zaatakować.Nagle coś usłyszałam zaczęłam iść w tą strone.Zobaczyłam kogoś raczej ją,po woli do niej podchodziłam gdy nagle pojawił się on...Kou.
-Zostaw ją!-odrzekł.
-Ale..no....dobrze!-spojrzałam się swoimi wielkimi oczami na niego i odeszłam.
-Dlaczego jestem taka powalona?-pomyślałam -Czemu on mi się podoba?
Potrząsnęłam głową i zaczęłam biec w stronę pałacu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz