| Cały dzień myślałam o wczorajszym "spotkaniu" z tamtym chłopakiem.Kiedy
rano byłam w bibliotece czytałam książki na temat wampirów.Dziwne,ale
ten chłopak wydawał mi się...Dziwny i coś kazało mi się dowiedzieć o nim
więcej.Kiedy skończyłam szychtę w bibliotece poszłam do miejsca w
którym ostatnio go spotkałam. -Co ja tu robię?-pytałam siebie z pretensją . Nagle usłyszałam śmiech.Poprawiłam grzywkę i rozglądałam się skąd on dochodzi. -Wiedziałem,że wrócisz...-dodał męski głos, i to ten sam co ostatnio. -Nie wróciłam do ciebie.-prychnęłam. Nagle z pod cienia budynku wyszedł chłopak.Podszedł do mnie i chciał coś powiedzieć,ale szybko się odsunęłam. -Nie zbliżaj się do mnie! <Kou?> | |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz