[...] Odgarnąłem trochę grzywki z czoła.
- Jesteś zbytnio ciekawska. - uśmiechnąłem się lekko.
Jak zwinny kot, w jednej sekundzie znalazłem się za dziewczynom. Wyrzuciłem broń z jej ręki, a później nim się zorientowała już ją trzymałem za ręce. Przybliżyłem swe usta do jej szyi, tak by czuła mój oddech.Trzymałem ją bardzo mocno, więc nie mogła się wyślizgnąć.
- O czym chcesz porozmawiać? - spytałem.
Gdy właśnie dziewczyna chciała coś z siebie wydukać usłyszałem głos Howling. Podniosłem wzrok na wampirzyce.
- Jak widzisz jesteśmy teraz zajęci miłą pogaduszką. - oznajmiłem.
(Ann? Lucy?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz