Znaleźliśmy się w jakimś zaułku. Puściłem Lucy. Usiadła pod ścianom.
- Nie powinnaś była aż tak łatwo paść w ręce łowców. - oznajmiłem.
Uderzyłem nogom w ścianę. Pochyliłem się ku twarzy Lucy.
- Jak masz zamiar mi podziękować? - spytałem.
(Lucy?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz